RSS
od 2008 roku:
396 dni w podróży
26 zwiedzonych krajów
147714 przebytych kilometrów
Dzień 57 (5.01.10). Ha Long: Bajkowa zatoka
13.04.2010

Dzień 57  (5.01.10). Ha Long: Bajkowa zatoka. Rano wysiedliśmy z pociągu i przeszliśmy do hotelu, zostawić tam plecaki. Nasz plan na ostatni dzień w Wietnamie – zobaczyć zatokę Ha Long. Można sobie wykupić za 800-900tys. wycieczkę, ale można też pojechać samemu za 1/3 ceny, co też zrobiliśmy. Ponieważ stolicę Wietnamu uwielbiamy, za pół godziny byliśmy już na dworcu Luong Yen, skąd odjeżdżają busy do Ha Long (koszt ok. 50-60 tys. D, 4godz.). Na dworzec pojechaliśmy taksówką, której kierowca miał zmyślny taksometr – po przejechaniu 200 metrów, cyferka przeskoczyła od razu na 700. Po zwróceniu uwagi standardowo nie rozumiał o co chodzi, koniec końców zawiózł nas za naszą stawkę, tj. 25.000D za ok. 3km. Autobusy odchodzą co 15-20 minut, standard bardzo porządny. Wreszcie przed południem dojechaliśmy do miasta. Żeby dostać się do części, z której wypływają łodzie należy wysiąść na olbrzymim moście wiszącym wybudowanym nad cieśniną (jest tam nieoficjalny przystanek) i wziąć moto lub próbować iść na piechotę do miasta – trochę ryzykowne, bo trzeba iść estakadą mostu. Główna przystań jest ok. kilometr w linii prostej od mostu, ale po drodze są mniejsze przystanie. Nas od razu obskoczył ubrany w starannie skrojony tandetny garniturek gość z prezentacją jakie to ma fajne wycieczki. Niestety po dwóch słowach padło z naszej strony magiczne pytanie: price. Po paru minutach i pogoni nas na skuterze wytargowaliśmy 350.000D za 3 godzinny rejs i z „transferem” z powrotem na most (sądząc po ilości łodzi w porcie dałoby się pewnie taniej). Jedynym minusem była nienajlepsza pogoda, która niestety tutaj jednak nie jest niczym nadzwyczajnym.

Zatoka Ha Long (5*) umieszczona jest na liście UNESCO i faktycznie jest to jedyny chyba przypadek w Wietnamie, gdzie ma to uzasadnienie. Zatoka jest przepiękna, a jej perełką jest jaskinia Thiên Cung (wstęp dodatkowo 40.000D), ze wspaniałymi formami skalnymi, podkreślonymi przez trochę odpustowe kolorowe oświetlenie. Zwiedza się ją dobre 45 minut. Obok jest też druga jaskinia, ale wyglądała na mniej ciekawą i z braku czasu odpuściliśmy ją sobie. 2 z 3 godzin rejsu to po prostu pływanie wokół niezliczonych skał wystających pionowo z wody. Oczywiście nasz półdniowy rejs był najbardziej okrojonym ze wszystkich proponowanych. Aby zobaczyć większą część zatoki i inne jaskinie (jest ich w sumie ok. 10) można się wybrać nawet na rejsy kilkudniowe. My ze względu na brak czasu (kończyła się ważność wizy) zdecydowaliśmy się na wersję mini.

Po rejsie wjechaliśmy z powrotem na most, skąd złapaliśmy bus do Hanoi ponownie na dworzec Luong Yen (ważne, żeby spytać na który dworzec jedzie, ponieważ można wylądować kilkanaście km od centrum). Wieczorem przyjechaliśmy do stolycy, zjedliśmy pierwszy od 24 godzin posiłek (jakoś wcześniej nie było czasu:), zamówiliśmy w hotelu obok taksówkę na lotnisko za 200.000D (w naszym hotelu chcieli 2 x tyle) i następnego dnia rano wylecieliśmy z Wietnamu.  

Pełna galeria zdjęć:  http://www.wloczykije.pl/galerie/halong.htm

Noclegi: W mieście Halong jest kilka hoteli, ale większość turystów nie zostaje tu nawet chwili, kierując się od razu na rejs po zatoce.

Jedzenie: j.w.

Transport: Autobus z/do Hanoi ok. 50-60 tys. D, kursuje co ok. 20 minut, czas ok. 4 godz. Do Hanoi najlepiej jechać na dworzec Luong Yen

Główne atrakcje: Wypełniona setkami skał zatoka i groty.

Komentarze:


  Nick:

  Treść:


Copyrights (c) by Wloczykije.pl 2008. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: ibif.pl
logo